KONTRASTAS
Wesprzyj
Cnotliwi księża wychodzą z dobrych seminariów. Odpowiedzią na kryzys jest powrót do praktyki sprzed Soboru Watykańskiego II!
Polityka

Cnotliwi księża wychodzą z dobrych seminariów. Odpowiedzią na kryzys jest powrót do praktyki sprzed Soboru Watykańskiego II!

Naujausi įvykiai, sukrėtę Bažnyčią Lietuvoje, – tai kaltinimai dėl ilgametės nepilnamečių prievartos, kurią vykdė du Vilniaus arkivyskupijos kunigai.

Autor Kontrastas
·5 min czytania

Badania, bez wątpienia, potrwają długo. Nie jest jednak tajemnicą, że nie tylko na Litwie, ale i na całym świecie skandale związane z duchowieństwem katolickim zdarzają się zbyt często.

Zwierzchnicy diecezji są wzywani do podejmowania surowszych środków, karząc winnych przestępstw seksualnych wobec nieletnich. To oczywiście zrozumiała tendencja. Nie wyjaśnia to jednak, dlaczego skala takich przestępstw jest tak duża.

Warto spojrzeć na tę sytuację z perspektywy logiki katolickiej. Główną zasadą tej logiki jest właściwe podejście do natury ludzkiej.

Człowiek nie rodzi się dobry. W pewnym sensie rodzi się „zły”, ponieważ jego natura jest splamiona grzechem pierworodnym. Dotyczy to wszystkich ludzi i wszystkich mężczyzn, w tym księży, a nawet świętych.

Aby człowiek mógł walczyć z tymi złymi tendencjami i je przezwyciężać, musi regularnie praktykować ascezę.

A jakie zmiany widzimy w tej dziedzinie? Początek kryzysu to okres tuż po Soborze Watykańskim II. Właśnie wtedy zaczęła spadać liczba księży, czyli zmniejszyła się liczba powołań.

To nieco inny temat, którego teraz szeroko nie omówię, tylko zaznaczę, że człowiek jest w stanie poświęcić się, jeśli dąży do wielkiego celu. Jeśli ten cel go nie prowadzi, nie będzie dążył do kapłaństwa, a tym bardziej nie zdecyduje się na ofiary związane z tą drogą.

Wraz z rewolucyjnymi reformami przyjętymi na Soborze zmienia się profil formacji nowych księży.

Znaczenie praktyk ascetycznych – postu, pracy fizycznej, milczenia, samotności – schodzi na drugi plan, a zamiast tego zaleca się „wyjście w świat”, kontakt z ludźmi, większą integrację z lokalną społecznością, co powinno pomóc w duszpasterstwie.

Więcej na ten temat w artykule: „Porównanie formacji seminaryjnej przed i po Soborze Watykańskim II”

Porównanie formacji seminaryjnej przed i po Soborze Watykańskim II

Zapomina się jednak, że księża są jeszcze bardziej niż zwykli ludzie narażeni na działanie sił diabelskich. I najważniejsze – ksiądz nie ma być animatorem lokalnej społeczności, ale światłem moralnym.

Jego autorytet opiera się nie na wymowie, ale na zdolności wychowania pewnego ideału moralnego człowieka, na tyle, na ile potrafi współpracować z łaską Bożą, aby być przykładem i udzielać moralnych ocen, nauczając oraz sprawując sakrament pokuty.

Wierni powinni mu pomagać, modląc się za kapłana. Tu jednak pojawia się zależność: wraz z kryzysem kapłaństwa nadszedł kryzys wiary, a liczba wiernych, a tym samym modlących się za kapłanów, również spadła. Dlatego księża mają mniejsze wsparcie duchowe w walce z duchami ciemności.

Podsumowując, należy stwierdzić, że jedynym systemowym lekarstwem może być powrót do tradycyjnego sposobu wychowania księży sprzed Soboru Watykańskiego II. To musi być powrót „realny”, a nie deklaratywny, ponieważ dziś sytuacja jest taka, że często zasady ulegają niewielkim formalnym zmianom, a większym problemem jest to, że w praktyce coraz bardziej się od nich odchodzi.

Co oznacza ten powrót do surowszej ascezy niż ta, która dominuje dziś:

  • Surowy regulamin i plan dnia: życie w seminarium regulowane jest dokładnym planem dnia, obejmującym wczesne wstawanie, obowiązkowe okresy milczenia i ustrukturyzowane zajęcia: naukę, modlitwę, liturgię, odpoczynek.
  • Zewnętrzna wstrzemięźliwość: akcentowany jest fizyczny post i wyrzeczenie oparte na zasadach: post i ustrukturyzowane pokuty mające na celu okiełznanie namiętności. Obowiązkowe noszenie sutanny w każdych okolicznościach: w seminarium i poza nim.
  • Izolacja: utrzymywanie wspólnoty przyszłych księży jako zamkniętego ogrodu (hortus conclusus), w celu odizolowania kandydatów od pokus świata i relacji świeckich. O dostępie do internetu i urządzeń elektronicznych nie może być mowy.
  • Powrót do dawnych praktyk religijnych: przede wszystkim powrót do tradycyjnej liturgii – Mszy Trydenckiej, regularne odmawianie różańca, obowiązkowa adoracja Najświętszego Sakramentu, modlitwa według tradycyjnego brewiarza.

Dziś to wygląda na bardzo przestarzałe podejście. Jednak natura ludzka się nie zmienia, dlatego lekarstwo pozostaje to samo.

Komentarze

Komentarze są moderowane. Różnice zdań są mile widziane, obraźliwe treści — nie.

  • Brak komentarzy. Bądź pierwszy.