Prawdziwy duch narodowy - jak mówili hiszpańscy karlistowie: „najpierw jestem katolikiem, potem Hiszpanem”. Nie negują oni litewskości, wręcz przeciwnie - parafrazuję ich inne słowa: prawdziwa wielkość litewskości tkwi w katolickiej tradycji tego narodu, w jej zachowaniu i manifestowaniu. Narodowość nie może być oddzielona od Chrystusa, od miłości Jego prawdy i publicznego jej deklarowania.
Tu można zacytować doktora Plinio Correa de Oliveirę, który w swojej książce „Rewolucja i kontrrewolucja” opisuje, czym jest prawdziwa cywilizacja:
„…kultura i cywilizacja katolicka jest prawdziwą kulturą i prawdziwą cywilizacją. Należy zaznaczyć, że nie mogą one istnieć w narodach niekatolickich. Chociaż człowiek może sam, z własnego poznania, uznać prawa natury, to jednak bez autorytetu Kościoła nie może w pełni i na zawsze zachować tego poznania. Dlatego człowiek, który nie wyznaje prawdziwej religii, nie może praktykować wszystkich przykazań Bożych. W takich warunkach, skoro bez poznania i przestrzegania praw Bożych nie może być porządku chrześcijańskiego, prawdziwa cywilizacja i kultura są możliwe tylko w rodzinie wierzących świętego Kościoła. Jak powiedział św. Pius X, cywilizacja jest tym prawdziwsza, tym trwalsza, tym owocniejsza, im głębiej jest chrześcijańska. A im bardziej oddala się od ideałów chrześcijaństwa, tym, ku wielkiemu nieszczęściu społeczeństwa, staje się bardziej dekadencka. Tak więc zgodnie z logiką natury rzeczy Kościół staje się stróżem i obrońcą cywilizacji chrześcijańskiej.”
Niestety, działacze odrodzenia państwa litewskiego w XX w. budowali je nie na katolickich, ale na masońskich (jak dziś wszystkie państwa), ozdobionych pogańskimi legendami fundamentach. Rządy międzywojenne tolerowały wiarę katolicką, ale szczerze jej nie wspierały. Podobnie postępują niektórzy dzisiejsi patrioci narodowi, ukrywając swój katolicyzm. Katolicy nie powinni tak postępować, a publiczna modlitwa powinna zachęcić do przyłączenia się także tych „letnich katolików”.
Chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jeden ważny aspekt, wynikający ze współczesnego błędnego poglądu, że religia powinna być oddzielona od spraw świeckich i że wszystkie religie są równoważne.
Według klasycznej teologii wolność religii katolickiej jest wyższa niż porządek państwowy czy społeczny. Klasyczna teologia nie zna żadnej „autonomii” w życiu człowieka. Nie ma jednostki ani instytucji, która mogłaby istnieć bez Chrystusa: „Społeczeństwo ludzkie może być uzdrowione tylko przez powrót do życia i instytucji chrześcijańskich” (Leon XIII, encyklika Rerum novarum). „Dogmatem wiary katolickiej jest to, że Chrystus ma władzę ustawodawczą, sądowniczą i wykonawczą nad wszystkimi ludźmi i państwami” (Pius XI, Quas primas). Cały świat ma jeden jedyny „środek ciężkości” - Chrystusa Króla, któremu wszystko musi być poddane.
Jednym z modernistycznych błędów jest stawianie wszystkich wiar na jednym poziomie. Wiara katolicka jest jedyną prawdziwą wiarą i, w przeciwieństwie do innych religii naturalnych (które mogą być tylko tolerowane), nie może być traktowana jak inne. A publiczne wyznawanie wiary katolickiej najbardziej pasuje do ram świąt społecznych czy państwowych.
Kolejną kwestią jest publiczna modlitwa. Dlaczego publiczne modlitwy są konieczne? Chociaż w naszych czasach wiele grzechów popełnia się publicznie, czy to aborcja, rozwody, czy grzech sodomii itd., aby zmniejszyć karę, która niewątpliwie zostanie wymierzona całemu narodowi litewskiemu (także innym narodom) za te grzechy, konieczne jest wynagradzanie za takie grzechy także publicznie. Na przykład Dzień Odrodzenia Państwa Litewskiego jest odpowiednią datą i miejscem, aby wynagrodzić za grzechy popełnione w naszej Ojczyźnie. Także dla dobra naszej Ojczyzny. Niestety, w tym roku tego dnia, w tej procesji, nie zauważyliśmy żadnego wyrazu wiary katolickiej.
Właśnie tak, i tak musimy działać, łącząc wiarę z uczuciami narodowymi i patriotycznymi oraz okazując tę wiarę publicznie, oddając cześć Chrystusowi Królowi i wynagradzając za niezliczoną ilość grzechów publicznie popełnianych dziś. Tylko w ten sposób możemy obronić dobre imię Litwy w oczach Boga. Mam nadzieję, że ponownie stanie się Świętą Litwą, i niech Najświętsza Maryja Panna nam pomaga!




Komentarze
Komentarze są moderowane. Różnice zdań są mile widziane, obraźliwe treści — nie.