Dogmat o Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny
„Dlatego też, po wielokrotnym zanoszeniu do Boga pokornych próśb i wzywaniu światła Ducha Prawdy, dla chwały wszechmogącego Boga, który szczególną miłością obdarzył Najświętszą Maryję Pannę, dla czci Jej Syna, nieśmiertelnego Króla wieków i Zwycięzcy grzechu oraz śmierci, dla większej chwały tejże szlachetnej Matki i dla radości oraz wesela całego Kościoła, z autorytetu Pana naszego Jezusa Chrystusa, błogosławionych apostołów Piotra i Pawła oraz Naszego własnego, ogłaszamy, orzekamy i określamy jako dogmat objawiony przez Boga: że Niepokalana Matka Boża, zawsze Dziewica Maryja, po zakończeniu swego ziemskiego życia, została z ciałem i duszą wzięta do chwały niebieskiej.”
— Pius XII, Munificentissimus Deus (§44), 1 listopada 1950 r.
W dniu 1 listopada jubileuszowego roku 1950 Matce Bożej oddano nową cześć, gdy papież Pius XII ogłosił dogmat o Wniebowzięciu. Niemal sto lat wcześniej (w 1854 r.) papież Pius IX ogłosił dogmat o Jej Niepokalanym Poczęciu.
Dogmat o Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny jest czcią, która przypomina wielką gwiazdę oświetlającą „morze” XX wieku, podobnie jak dogmat o Niepokalanym Poczęciu oświetlał wiek XIX. Dogmatyczne określenie Wniebowzięcia dodaje kolejną koronę Najświętszej Maryi Pannie i jest kolejnym motywem wzmacniającym pobożność do Niej.
Dogmat głoszący, że Matka Boża została wzięta do nieba z ciałem i duszą, jest prawdą objawioną przez Boga, w którą chrześcijanie wierzyli od pierwszych wieków Kościoła katolickiego. Ten dogmat to kolejne z wielu wezwań Najświętszej Maryi Panny do swoich dzieci, aby nie wpadły w sidła Jej odwiecznego wroga.
Maryja – nowa Ewa
Bardzo ważne jest, aby nie zapominać, że pobożność do Maryi jest pomocą matki dla dzieci. Ponadto pobożność maryjna wchodzi w główny plan Opatrzności Bożej dotyczący wiecznego zbawienia ludzkości. Wkrótce po upadku Adama i Ewy Bóg, zwracając się do szatana, obiecał zesłać Odkupiciela – nowego Adama – przez Najświętszą Maryję Pannę, nową Ewę:
„I rzekł Pan Bóg do węża: «Ponieważ to uczyniłeś... wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, między potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę».”
— Rdz 3, 14–15
Ten wzniosły werset jest jak drogowskaz i kompas w historii religii chrześcijańskiej i mariologii. Ten fragment Księgi Rodzaju tak wyraźnie wskazuje na ważną rolę Najświętszej Maryi Panny w planie odkupienia ludzkości, że nie można myśleć o odkupieniu przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, nie myśląc jednocześnie o roli Matki Bożej.
W planie odkupienia Najświętsza Dziewica zajmuje to samo miejsce, które w porządku upadku zajmowała Ewa. Innymi słowy, proroctwo z Księgi Rodzaju uczy nas, że całe dzieło odkupienia jest pewnego rodzaju zwycięstwem nad szatanem i wszystkim, co szatan zaplanował dla naszego upadku. Bóg skierował jego zamysły tak, aby zapewnić nam zbawienie: obok nowego Adama, czyli Chrystusa, miała być także nowa Ewa, czyli Maryja, i miała być nierozerwalnie zjednoczona z Chrystusem, aby zniszczyć plany szatana.[1]
Tytuł Maryi Wspomożycielki Wiernych (łac. Auxilium Christianorum) wspaniale wyraża rolę Najświętszej Maryi Panny w pomaganiu chrześcijanom w pokonaniu zamysłów węża.
„Opierając się na zapisanych świadectwach życia Maryi, możemy ocenić Jej nieustanną gorliwość o zbawienie świata i większą chwałę Świętego Kościoła. Kierowała i udzielała rad apostołom oraz uczniom Pana; zachęcała każdego i wszystkich do zachowania wiary i zachowania łaski... Jednak naprawdę pomagać chrześcijanom Najświętsza Maryja zaczęła po swoim chwalebnym wniebowzięciu.”
— Św. Jan Bosko
Maryja wielokrotnie interweniowała i wspierała Kościół: zwycięstwo nad Turkami pod Lepanto w 1571 r. za pontyfikatu papieża Piusa V, wyzwolenie Wiednia w 1683 r. za czasów papieża Innocentego XI oraz uwolnienie Piusa VII z niewoli napoleońskiej 24 maja 1814 r. To ostatnie wydarzenie zainspirowało ustanowienie święta Najświętszej Maryi Panny Wspomożycielki Wiernych.
Błogosławieństwo z nieba
Dogmat jest prawdą, którą nieomylny Urząd Nauczycielski Kościoła przedstawia nam bezpośrednio do wierzenia jako część objawienia Bożego. Dogmat jedynie wyjaśnia to, co znajduje się w skarbcu wiary. Skarbiec wiary zamknął się wraz ze śmiercią ostatniego apostoła.
Tak postępując, Kościół kieruje się wewnętrznym prawem rozwoju swego nauczania. Nauczanie to jest inspirowane i kierowane przez Ducha Świętego, aby karmić i prowadzić owczarnię Kościoła na wieczne pastwiska. Jak uczy Sobór Watykański I, rola papieskiego Urzędu Nauczycielskiego polega na strzeżeniu, wyjaśnianiu i przekazywaniu skarbca Objawienia Bożego.
Gdy święty Kościół ogłasza taki dogmat jak Wniebowzięcie, jasno przedstawia to, w co chrześcijanie, strzegąc skarbca objawienia przez wiarę, zawsze wierzyli w sposób dorozumiany. Gdy w 1950 r. 1 listopada na placu św. Piotra ogłoszono dogmat o Wniebowzięciu, wszyscy katolicy zyskali jasną wiarę.
Zarówno pierwsi chrześcijanie, jak i chrześcijanie roku 1950 mają tę samą wiarę, ale wiarę wierzących roku 1950 wzbogaciło nieomylne wyjaśnienie papieża Rzymu. Papież Pius XII, ogłaszając ten dogmat, obiektywnie umocnił wiarę i zwiększył prawdziwą pobożność do Najświętszej Maryi Panny. To ogłoszenie skłoniło katolików do uznania tej prawdy za prawdziwe błogosławieństwo z nieba.
Historia wiary we Wniebowzięcie
Przez pierwsze cztery stulecia nie nauczano otwarcie o wzięciu Maryi z ciałem do nieba, ale prawda ta była przedstawiana pośrednio. Od V do XIII wieku istnieje już wiele wyraźnych dowodów nauczania tej prawdy. Pod koniec VII i na początku VIII wieku Ojcowie Kościoła mieli jasną wiarę we wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny.
Na Zachodzie papież Sergiusz I (687–701) postanowił, że święto Zaśnięcia Maryi powinno rozpocząć się uroczystą procesją. Od XIII wieku wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny z ciałem do nieba było uważane za prawdziwy fakt, a zaprzeczanie tej prawdzie – za lekkomyślność.
Poważne prośby o dogmatyczne określenie Wniebowzięcia pojawiły się w połowie XVII wieku. W 1849 r. kardynał Sterckx, arcybiskup Mechelen, i biskup Sanchez z Osmy poprosili Rzym o dogmatyczne zdefiniowanie zarówno Niepokalanego Poczęcia, jak i Wniebowzięcia.
W 1863 r. królowa Hiszpanii Izabela II, zachęcona przez św. Antoniego Marię Clareta, poprosiła papieża Piusa IX o ogłoszenie tajemnicy Wniebowzięcia dogmatem. Pius IX odpowiedział:
„Nie ma wątpliwości, że wiara katolików we Wniebowzięcie Maryi wypływa z dogmatu o Niepokalanym Poczęciu; ale wszystko stanie się we właściwym czasie... Nadejdzie czas, kiedy święte pragnienia Waszej Królewskiej Mości się spełnią. Teraz musimy nadal się modlić.”
— 13 lutego 1864 r.
Proces dogmatyzacji Wniebowzięcia został przerwany przez Sobór Watykański I. Jednak po liście Piusa IX rozpoczął się ruch na rzecz dogmatyzacji tej prawdy. Można go podzielić na trzy etapy:
- 1863–1900
- 1900–1920
- 1921–1950
W trzecim etapie, zwłaszcza za pontyfikatu papieża Piusa XI, ruch stał się bardzo silny. W encyklice papieża Piusa XII Mystici Corporis (1943) wyraźnie wspomniano o wzięciu Najświętszej Maryi Panny z ciałem i duszą do nieba. Długo oczekiwany dogmat został uroczyście ogłoszony bullą Munificentissimus Deus 1 listopada 1950 r.
Czy ten dogmat jest przesadzony?
Ten wielki dogmat Kościoła katolickiego jest przez niektórych nazywany przesadą, ponieważ – jak mówią – zwiększa podziały i utrudnia jedność. Jednak dogmat nie jest przeszkodą dla prawdy – wyjaśnia skarbiec wiary i chroni go przed relatywizmem.
Papież Pius XII w swojej bulli dogmatycznej podkreślił, że uroczyste ogłoszenie Wniebowzięcia przyczyni się do dobra społecznego, zwiększy cześć dla Trójcy Świętej, wzbudzi większą pobożność wiernych do ich Niebieskiej Matki i umocni wiarę w nasze własne zmartwychwstanie.
„...gdy zwodnicze nauki materialistyczne i wynikające z nich zepsucie moralne, siejąc niezgodę między ludźmi, grożą zgaszeniem światła cnoty i zniszczeniem ich życia, w ten cudowny sposób wszyscy mogą wyraźnie widzieć, do jakiego wielkiego celu przeznaczone są nasze ciała i dusze. Wreszcie mamy nadzieję, że wiara w cielesne wniebowzięcie Maryi uczyni naszą wiarę w nasze własne zmartwychwstanie silniejszą i skuteczniejszą.”
— Munificentissimus Deus, §42–43
Dogmat o Wniebowzięciu: pierwszy krok czy moment spełnienia?
Historyczny rozwój Kościoła katolickiego od dogmatu o Niepokalanym Poczęciu do dogmatu o Wniebowzięciu pobudził także rozwój kultu maryjnego. W 1948 r. papież Pius XII powiedział:
„Najważniejszym znakiem naszych czasów jest coraz bardziej widoczne zaufanie i dziecięca miłość, które prowadzą dusze do najczystszej i najniewinniejszej Dziewicy Maryi. To przejawienie jest naprawdę cudowne.”
Określenie Wniebowzięcia było zarówno momentem spełnienia, jak i punktem wyjścia do głębszego zrozumienia tajemnic Maryi. Wiązało się z wcześniej ogłoszonymi dogmatami o Bożym Macierzyństwie i Niepokalanym Poczęciu.
Czy Maryja jest Pośredniczką?
Dogmat o Wniebowzięciu jest dla katolików prawdziwym błogosławieństwem z nieba. Nauczanie o Maryi jako Pośredniczce wszystkich łask uwydatnia nie umniejszenie roli Chrystusa, ale Jego moc i miłosierdzie.
- Moc łaski Pana Jezusa Chrystusa jest tak wielka, że włącza innych do współpracy w dziele zbawienia. W przypadku Matki Bożej ta współpraca osiąga najwyższy możliwy stopień.
- Miłosierdzie Chrystusa, udzielające łask i prowadzące nas do zbawienia, posługuje się środkami odpowiednimi do naszej natury i psychologii.
Tradycyjne nauczanie katolickie o Maryi jako Pośredniczce wszystkich łask podnosi i wzmacnia nauczanie o roli jedynego Pośrednika – Jezusa Chrystusa.
Wnioski
50. rocznica ogłoszenia dogmatu o Wniebowzięciu jest okazją do pogłębienia prawdziwej pobożności do Najświętszej Maryi Panny i umocnienia nadziei na osiągnięcie nieba, gdzie wszyscy jesteśmy zaproszeni, aby żyć duszą i ciałem, jak głosi ten dogmat. Ten jubileusz powinien skłonić nas do oderwania się od ducha świata, abyśmy goręcej pragnęli nieba.
Św. Ludwik Maria Grignion de Montfort powiedział:
„Bóg uczynił tylko jedną nieprzyjaźń, ale jest ona nie do pogodzenia i nie zniknie, a będzie tylko wzrastać aż do końca. Jest to nieprzyjaźń między Maryją, Jego czcigodną Matką, a szatanem; między dziećmi i sługami Najświętszej Dziewicy a dziećmi i narzędziami Lucyfera. Najstraszniejszym ze wszystkich wrogów, których Bóg postawił przeciw szatanowi, jest Jego święta Matka Maryja.”
Katolicka mariologia opiera się na protoewangelii, czyli Księdze Rodzaju 3,15, ukazującej Matkę Bożą jako przeciwieństwo Ewy. To prawda, że Najświętsza Maryja Panna pragnie pokoju, ale nie za pomocą kompromisu.
Jesteśmy dziećmi Maryi i Kościoła. Chcemy naśladować naszą Najświętszą Matkę i wszystkie Jej święte dzieci, które stanowią część Jej potomstwa.
Królowo wniebowzięta, módl się za nami!
1 Kardynał Billot, cytat o roli nowej Ewy w planie odkupienia. Powrót do tekstu.




Komentarze
Komentarze są moderowane. Różnice zdań są mile widziane, obraźliwe treści — nie.