W stanie Rhode Island w USA diecezja Providence ogłosiła cztery spotkania przeznaczone dla „osób LGBTQ+, ich rodzin i przyjaciół”. Weźmie w nich udział także biskup Bruce Lewandowski, który odprawi Mszę św. Diecezja unika jednak odpowiedzi na zasadnicze pytanie: czy uczestnicy będą zaproszeni do nawrócenia i czy otrzymają spowiedź zgodną z nauczaniem Kościoła katolickiego?
Program spotkań i niejasności
Jak podaje strona diecezji, spotkania są podzielone na trzy części: rozmowy w małych grupach, podczas których biskup i jego współpracownicy będą słuchać „doświadczeń życiowych”, następnie Msza św., a na końcu wspólna kolacja. We wstępie cytowane są słowa papieża Franciszka: „Wszyscy, wszyscy, wszyscy” – rzekomo Kościół jest Matką wszystkich.
Jednak Instytut Lepanto, który zwrócił uwagę na te wydarzenia, spotkał się z odmową ze strony przedstawicieli diecezji odpowiedzi na pytanie, jak takie spotkania mają się do nauczania Kościoła o naturze ludzkiej i moralności. Przedstawiciele instytutu zadali dwa konkretne pytania: dlaczego diecezja używa ideologicznego terminu „LGBTQ+”, którego nie ma w tradycyjnym słowniku Kościoła, oraz czy uczestnikom spotkań zostanie zaproponowana spowiedź św. i wezwanie do pokuty.
Odpowiedź diecezji i uwagi kardynała Zena
Dyrektor ds. komunikacji diecezji Michael F. Kieloch uzasadniał te spotkania jako część „odpowiedzialności duszpasterskiej”: biskup ma poznać duchowe potrzeby dusz mu powierzonych. Jednak taka odpowiedź nie ujawnia, czy podczas wydarzeń będzie przestrzegane nauczanie Kościoła o czynach homoseksualnych, które Katechizm Kościoła Katolickiego nazywa „ciężką formą wypaczenia” i „sprzecznymi z prawem naturalnym”.
Tymczasem kardynał Joseph Zenas na swoim blogu stanowczo wypowiedział się przeciwko temu, co nazwał „grzechami LGBT”, przypominając, że czyny homoseksualne „całkowicie naruszają plan Stwórcy wobec ludzkości” i są nazywane „obrzydliwością dla Boga” w Piśmie Świętym. Te słowa brzmią jak kontrast dla wybranego przez diecezję tonu „słuchania”.
Pismo Święte nazywa czyny homoseksualne „obrzydliwością dla Boga”, a tradycja Kościoła zawsze uczyła, że są one „same w sobie nieuporządkowane”.
Co pokazuje ta sytuacja?
Ten przypadek rodzi zasadnicze pytanie: czy pasterze Kościoła, dążąc do „słuchania”, nie tracą odwagi głoszenia prawdy? Miłość duszpasterska nie wymaga milczenia o grzechu, lecz przeciwnie – wzywa do nawrócenia i życia według prawa Bożego. Mamy nadzieję, że biskup Lewandowski nie zapomni o tym obowiązku podczas swoich spotkań.
Źródło: Vigilare.info — https://vigilare.info




Komentarze
Komentarze są moderowane. Różnice zdań są mile widziane, obraźliwe treści — nie.