Jak poinformował Departament Policji, 22 sierpnia około godziny 14:30 w Wilnie, na Placu Katedralnym, około 30–40 osób, bezczelnym zachowaniem oraz wandalistycznymi działaniami, okazało brak szacunku dla otoczenia, to znaczy zaatakowało uczestników protestu "Litewskiej wspólnoty nacjonalistycznej" (nazwa nieformalnej grupy) przeciwko masowej migracji oraz zakłóciło spokój i porządek publiczny.
Tego samego dnia w Wilnie odbył się również marsz przeciwko nienawiści i rasizmowi. Uczestnicy protestu maszerowali z Placu Europejskiego w kierunku Placu Katedralnego.
Tak więc uczestnicy akcji „przeciwko rasizmowi” zaatakowali uczestników patriotycznej demonstracji, skierowanej przede wszystkim przeciwko islamskiej migracji. Komu to przeszkadzało? To pytanie retoryczne – to przeszkadza grupom islamistycznym, które chcą zamienić Europę w kalifat. Na Litwie nie odważają się jeszcze działać samodzielnie i otwarcie, ponieważ ich liczba nie jest jeszcze duża. Jednak potrafią podżegać swoich przyjaciół – pożytecznych idiotów – lewicowców – do agresji.




Komentarze
Komentarze są moderowane. Różnice zdań są mile widziane, obraźliwe treści — nie.