Uroczystości w Oświęcimiu: świadectwo wiary i ofiary
Centrum Franciszkańskie św. Maksymiliana w Harmężach, niedaleko Oświęcimia, poinformowało, że z okazji jubileuszu odbędą się uroczystości kościelne. Centralnym wydarzeniem będzie Msza św., która 14 sierpnia rano zostanie odprawiona przy Bloku Śmierci w byłym nazistowskim obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu, w którego piwnicy zmarł święty męczennik.
Wierni usłyszą opis męczeństwa św. Maksymiliana, oparty na dokumentach, świadectwach i źródłach historycznych. Odczytany zostanie również jedyny list, który napisał z obozu do swojej matki. Po nabożeństwie pielgrzymi udadzą się do byłego obozu w Oświęcimiu, gdzie dołączą do nich pielgrzymi z kościoła św. Maksymiliana w Oświęcimiu. Razem przejdą przez historyczną bramę z napisem „Arbeit macht frei”, a procesja okrąży kompleks obozowy.
Miłość silniejsza niż śmierć
Księża i wierni złożą wieńce na placu apelowym, gdzie ojciec Kolbe zadeklarował gotowość oddania życia za innego więźnia, przy Ścianie Śmierci, przed którą Niemcy rozstrzelali tysiące ludzi, głównie Polaków, oraz w celi śmierci w piwnicy bloku 11, gdzie zmarł franciszkanin.
Ojciec Maksymilian Maria Kolbe został przywieziony do Oświęcimia 28 maja 1941 r. z warszawskiego więzienia Pawiak. Pod koniec lipca 1941 r. z obozu uciekł więzień Zygmunt Pilawski. W odwecie zastępca komendanta obozu Karl Fritzsch wybrał dziesięciu więźniów, których skazał na śmierć głodową. Wśród nich był Franciszek Gajowniczek, który w rozpaczy zaczął błagać o swoje życie. Wtedy z szeregu wystąpił ojciec Maksymilian, podszedł do Fritzscha i poprosił o pozwolenie zajęcia jego miejsca. Niemiecki oficer zgodził się.
“Nienawiść nie jest siłą twórczą. Siłą twórczą jest miłość.”
Po dwóch tygodniach śmierci głodowej i pragnienia ojciec Kolbe wciąż żył. 14 sierpnia 1941 r. niemiecki zbrodniarz Hans Bock zabił go zastrzykiem fenolu. Na kilka tygodni przed śmiercią powiedział swojemu towarzyszowi męczeństwa Józefowi Stemlerowi: „Nienawiść nie jest siłą twórczą. Siłą twórczą jest miłość.”
Świadectwo świętości dzisiaj
Polski franciszkanin został beatyfikowany w 1971 r. przez papieża Pawła VI, a kanonizowany przez św. Jana Pawła II w 1982 r. W ten sposób stał się pierwszym polskim męczennikiem II wojny światowej wyniesionym na ołtarze. Franciszek Gajowniczek przeżył wojnę i zmarł w 1995 r. w Brzegu, w wieku 94 lat; został pochowany na cmentarzu klasztornym franciszkanów w Niepokalanowie.
Ta historia to nie tylko świadectwo przeszłości, ale także wieczne przypomnienie, że nawet w najciemniejszych okolicznościach ludzka godność i miłość mogą zwyciężyć nienawiść. Przykład św. Maksymiliana wzywa dzisiejszy świat, mierzący się z wyzwaniami ideologii i obojętności, do powrotu do odwiecznych prawd: świętości życia, miłości bliźniego i sensu ofiary.
Źródło: Vigilare.info — https://vigilare.info



Komentarze
Komentarze są moderowane. Różnice zdań są mile widziane, obraźliwe treści — nie.